Kilka dni temu postanowiłam poświecić jedną notkę austriackiej wersji języka niemieckiego. Zobaczyłam jednak, że w Internecie można znaleźć dość sporo artykułów i wypowiedzi na ten temat, ograniczę się więc tylko do kilku, moim zdaniem ciekawych faktów.
Austriacki od literackiego niemieckiego różni się na wiele sposobów - różnice można znaleźć na poziomie słownictwa, gramatyki, pisowni i wymowy (to ostatnie bajbardziej "rzuca się w uszy"). Nie powinniśmy się też zdziwić, kiedy na powitanie w urzędzie usłyszymy słowa "Grüß Gott!"* zamiast na przykład "Guten Morgen", czy "Servus" od osób w każdym wieku (tez tych starszych!) spotykanych w górach. W sklepie kupimy nie "Kartoffeln" (ziemniaki), a "Erdäpfel" (jabłka ziemi), a w domu ubrania często włożymy nie do Schrank (szafa), a do Kasten (skrzynka).
*"Grüß Gott" to w dosłownym (moim) tłumaczeniu "pozdrawiaj Boga", ale tam oznacza jedynie "dzień dobry".
Język austriacki dzieli się na wiele dialektów - często się mówi, że co dolina, to inny dialekt. Może nie do końca jest to prawdą, ale na pewno nierzadko spotyka się ludzi, którzy - mówiąc innymi dialektami - muszą albo przestawić się na Hochdeutch (literacki niemiecki), albo też powtórzyć, co powiedzieli wcześniej. Jako że kulturalnie Austria jest zbliżona do Bawarii, jej język potoczny jest dość podobny w wymowie do bawarskiego (tzn. "a" zwykle wymawia się jak "o", często też rezygnuje się z wymawiana "ch", a jeśli już je się wymawia, to jak "k"). Warto zajrzeć na tę stronę: http://pl.languages.wikia.com/wiki/Dialekt_bawarski , aby móc sobie porównać wymowę austriackiego i bawarskiego.
Kulturowa bliskość do Bawarii odzwierciedlona jest też w jednym, bardzo nieładnym słowie: "Piefke". Niektórzy Austriacy (ale tylko niektórzy!) uważają siebie i Bawarczyków za lepszych od Niemców, których nazywają tym właśnie pogardliwym słowem. Aby więcej dowiedzieć się o uzyciu tego słowa, można przeczytać artykuł na niemieckiej Wikipedii: http://de.wikipedia.org/wiki/Piefke). Zgodnie z nią, w Hochdeutschu "Piefke" oznacza zwykle jedynie ważniaka lub chwalipiętę.
Sam austriacki wydawał mi się w wymowie pośredni pomiędzy językiem niemieckim a językami słowiańskimi. Ale niestety - ciągle niełatwy do wymówienia.
Jeśli ktoś miał już doczynienia z austriackim, niech się sprawdzi w poniższym quizie i pochwali wynikiem:) :
http://www.wissen.de/wde/generator/wissen/ressorts/reisen/europa/index,page=3556558.html .
A tu jeszcze adres do słownika austriacko-niemieckiego:
http://www.ostarrichi.org/woerterbuch.html .