Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ossi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ossi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 sierpnia 2012

Ostalgia, czyli co jest takiego w Spreewaldgurken


Dlaczego nie da się nauczyć wszystkich języków świata? Odpowiedź wydaje się zarówno oczywista, jak i prawdziwa: jest ich zdecydowanie za dużo. Ale za dużo nie tylko ze względu na liczbę słów i reguł gramatycznych, lecz również ze względu na cały dorobek kulturowy, który języki ze sobą niosą.

Nieraz słyszałam opinie osób studiujących filologię, że takie przedmioty jak „Literatura Anglii” czy „Historia Francji” są zbędne na ich studiach, przecież przyszły się tam nauczyć języka. Jednak jak można się nauczyć języka, jeśli nie będzie się w stanie pojąć wszelkich niuansów znaczeniowych, związanych często właśnie z kulturą?

Nie będę się nad tym rozwodzić, bo jak tytuł mojej notki wskazuje,  zamierzam skupić się tu odrobinę na zjawisku ostalgii, który też udowodni też tę jakże oczywistą moją antytezę. Otóż ostalgie (niem. Ostalgie) to słowo, które pochodzi z połączenia słów „Ost” (wschód) i „Nostalgie” (nostalgia), co w połączeniu daje ‘tęsknotę za wschodem’. Ostalgia powstała po połączeniu się NRD i RFN w wyniku rozczarowania ludzi ze wschodniej części Niemiec – wbrew oczekiwaniom osób z byłego bloku komunistycznego, zmiany, które zaszły po transformacji ustrojowej, nie zawsze były korzystne*.

Kiedy już więc minęła euforia związana z ponownym zjednoczeniem Niemiec (Wiedervereinigung Deutchlands) , wiele osób zaczęło wspominać czasy, w których żyło im się inaczej. Zaczęły powstawać ostalgiczne filmy (wzorcowymi przykładami są tu „Słoneczna Aleja” i „Good bye, Lenin!”), a wiele przedmiotów/sytuacji, które kojarzyły się z czasami NRD, urosło do rangi symboli.

Na ulicach zaczęto więc na nowo zachwycać się trabantami, wspominać smak ogórków spreewadzkich (Spreewaldgurken), wina musującego „Czerwony Kapturek” (Rotkaeppchen-Sekt) czy kawy Mocca Fix Gold; zatęskniono za postacią Piaskowego Dziadka z enerdowskich bajek („Unser Sandmaennchen”), produkowaną przez kombinat chemiczny kredką do ust „Indira”, kremem do rąk „Fissura”, za ludzikiem z z sygnalizatorów świetlnych dla pieszych(Ampelmaennchen) czy zwykłymi ceratowymi obrusami. Ale czy obecne produkty ustępują jakością tym powstałym przed połączeniem się NRD z RFN, czy ustępują im tak mocno, żeby za nimi tęsknić? 

Nie w tym rzecz, nie o to tu chodzi. Niemcy Wschodnie były państwem totalitarnym, represje na obywatelach były na porządku dziennym. Ale jednocześnie, odgrodzone od Zachodu, dawały swoiste poczucie bezpieczeństwa; pojęcie bezrobocia praktycznie nie istniało, a opieka socjalna i zdrowotna była zagwarantowana każdemu. Każdy miał szansę na mieszkanie i samochód, każdy więc miał gwarancję pewnej stabilności. Po latach od upadku systemu zaś powoli można było zacząć zapominać o strachu przed Stasi. 

Zatem choć ostalgia wydaje się tak naprawdę zwykłą tęsknotą za przysłowiowymi ‘starymi, dobrymi czasami’ na terenie wschodnich Niemiec, a teraz również zwykłą modą, warto wiedzieć co nieco o przeszłości tego kraju, kiedy zechce się odwiedzić berliński sklep z pamiątkami i zrozumieć ich znaczenie.



*Ustrój NRD musiał się dopasować do systemu RFN, wielkie przedsiębiorstwa przejmowały małe zakłady produkcyjne, zwiększyły się przestępczość i bezrobocie, powstało dużo stereotypów o Ossich i Wessich (Niemcach ze wschodniej/zachodniej części Niemiec), nie wszystkie obietnice zachodnioniemieckiego rządu zostały spełnione.